czwartek, 11 lutego 2016

Paint it Gold - Repaint Monster High Robecca Steam Dead Tired

Sto lat temu, albo i dawniej, wpadła w moje ręce lalka Robecca Steam z serii Dead Tired. Jest to moja trzecia lalka z serii Monster High, jednak są to lalki na tyle znane, a serie na tyle stare, że nie zamierzam tworzyć na ich temat recenzji, ponieważ w sieci da się ich znaleźć wystarczająco dużo. Od siebie dodam tylko, że seria Dead Tired jest moją ulubioną, głównie z powodu makijażu u lalek (są najdelikatniejsze ze wszystkich). Kiedy wyjęłam Robeccę z pudełka (tak, udało mi się zdobyć nową, w stanie fabrycznym) i przyjrzałam się jej bardzo dokładnie, stwierdziłam, że czuję lekki niedosyt. Niedosyt się nasilił po odkryciu numeru seryjnego na jej plecach w kolorze srebrnym. Robecca ma na swojej "skórze" liczne detale, wskazujące na to, że składa się z metalowych części, łączonych śrubami. Jednak to wszystko jest w jednakowym kolorze. Domyślam się, że pomalowanie każdej śrubki osobno znacznie podwyższyłoby cenę samej lalki, ale Robecca ma przy stawach kolanowych i jednym z ramion duże śruby, które aż się prosiły o zaakcentowanie. Pierwotnie miały być koloru srebrnego, ale ze względu na reprezentowaną przez nią estetykę ostatecznie w ruch poszła farba w kolorze złotym.



Robecca posiada dwie śruby na swoim lewym ramieniu i są widoczne zarówno z przodu jak i z tyłu. Na prawym ramieniu śrub brak.


Również stawy kolanowe (obydwa) zostały ozdobione śrubą, po jednej od strony zewnętrznej.


Podjęłam się również próby pomalowania jej paznokci. Jest to słabo widoczny detal, ale podoba mi się ten dość subtelny efekt.

Nie tylko wobec lalki odczułam niedosyt zaakcentowania detali. Bardziej od lalki "rozczarował mnie" jej fonograf/gramofon/wzmacniacz/stacja dokująca (czy cokolwiek to jest) w kolorze pomarańczowym. Tego zdecydowanie nie mogłam zostawić.


Tym razem wpadłam na to, żeby zrobić zdjęcie przed pomalowaniem.



Zastanawiam się nad tym, czy nie przyciemnić membrany na końcu tuby.

Mimo pojedynczych błędów jestem dość zadowolona z efektu, szczególnie, że to moja pierwsza próba przemalowywania elementów lalki. Użyłam farby Idea Metallici 144, zobaczymy na ile będzie odporna na ścieranie.

Ale wszystkich "mikrośrubek" od lalki nie zamierzam przemalowywać. Co za dużo to niezdrowo.

4 komentarze:

  1. Pomalowane śruby na lalce jakoś za dużo nie zmieniły, ale za to gramofon po Twojej "opiece" wygląda wyśmienicie. Bardzo podobają mi się te złote nity - niby najmniejszy element, ale aż prosił o pomalowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię za mocno ingerować w lalki, dlatego bardziej podoba mi się subtelny efekt. Acz chodzi mi po głowie ruszenie również jej śrubek... Tuba gramofonu aż się prosiła o inny kolor :D
      Dziękuję za komentarz i ogromnie się cieszę, że chciało Ci się zajrzeć na mojego bloga :)

      Usuń
    2. Zawsze jak dostaje koment od kogoś "obcego" to od razu muszę go z inwigilować. Jestem ciekawa co dana przybłęda robi ciekawego :D

      Usuń
    3. Przybłęda...? Ok, udaję, że tego nie widzę :D to zapraszam jeszcze na swój FP, bo wrzucam tam zdjęcia lalek MH, które się nie pojawiają tutaj, acz dzisiejszego zdjęcia nie mogę nawet tam wrzucić xD

      Usuń