wtorek, 5 stycznia 2016

Corset Year 2015 / Gorsetowy rok 2015

Patrząc na rok 2015 pod kątem gorsetów stwierdziłam, że obfitował u mnie w naprawdę ciekawe zdobycze. W związku z tym postanowiłam się z wami podzielić moim gorsetowym rokiem.

Z końcem stycznia sklep Rebel Madness wprowadził sześć nowych modeli, o nowym kroju longline. Wśród nich pojawił się Underbust Longline Ametyst, w kolorze głębokiego fioletu, ozdobiony czarnymi gipiurami. Nowy krój niestety okazał się dla mnie niezbyt dobry, ponieważ gorset miał za mało miejsca w żebrach, do tego był za długi na mój tułów, więc musiałam odesłać go do sklepu.


Link do mojej recenzji tego modelu.

W marcu pojawiła się okazja do nadrobienia braków, ponieważ moim oczom ukazał się na allegro biały kruk wśród gorsetów: Papercats Underbust Aksamit Violet. Jest to gorset limitowany z roku 2013, trafił mi się egzemplarz z metką sklepową i w moim rozmiarze. Bardzo szybko go przygarnęłam i stał się jednym z moich ulubionych gorsetów. Towarzyszył mi w Bielsku Białej na wernisażu prac koła fotograficznego, do którego należę.



Pod koniec marca obudził się ze snu zimowego sklep Papercats i wrzucili aż jedenaście nowych modeli gorsetów. Ja skusiłam się na model Underbust Green Arabesque. Największym zaskoczeniem było kolor gorsetu. Nie był taki nasycony jak na zdjęciu sklepowym. Nie jest też taki szary jak wychodzi na zdjęciach. Ten kolor to prawdziwa zagadka. Gorset pierwotnie nie miał być limitowany, ale sklep już go wrzucił do archiwum i szycie nie będzie wznawiane.


Link do mojej recenzji tego modelu.

Jakiś miesiąc później (pod koniec kwietnia) napatoczył się kolejny biały kruk. Gorset do którego wręcz zapisywałam na dysku wszystkie znalezione zdjęcia. Gorset, który przez dłuższy czas był rekordzistą w prędkości sprzedaży (wyprzedał się cały w 4 minuty od dodania do sklepu). Przed państwem limitowany gorset, również z roku 2013: Papercats Underbust Aksamit Green. Nie wierzyłam własnym oczom, że ten egzemplarz pojawi się w moim zasięgu. Nigdy nie przepadałam szczególnie za zielonym kolorem, ale odkąd zobaczyłam ten gorset - zieleń zagościła w mojej szafie na dobre. Nie przedłużam, pora na zdjęcie



Wśród nowości Papecats pojawił się również przecudnej urody gorset w kolorze czerwieni - Papercats Underbust Veil Red. Cierpię mocno na brak takowego (welurowy Absynt odszedł już na emeryturę). Załapałam się na ten model w drugim rzucie w czerwcu. Jest to naprawdę piękny gorset, czerwień jest mocno nasycona, nie wpada w różowe tony (najważniejsze) i w pomarańczowe też nie. Po prostu czerwień.



W sierpniu napatoczyła się kolejna okazja. W moje ręce wpadł Papercats Underbust Eko-Skóra. Dbam o niego szczególnie, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego jak delikatnym materiałem jest eko-skóra. Szczególnie uważam podczas sznurowania, ponieważ wiem jak szybko i łatwo gorset może ulec uszkodzeniu w takim miejscu.



Na początku września kupiłam gorset Rebel Madness Underbust Red Queen. Kupiłam go na prezent, więc nie zagościł w mojej szafie na długo, ale był to dobry pretekst, żeby zrobić recenzję porównawczą z modelem Veil Red.


Link do recenzji.

Z początkiem października udało mi się zdobyć kolejnego białego kruka z Papercats: Underbust skulls'n'roses. Kupiłam go w wyjątkowo złym momencie, ponieważ zaczynam stopniowo odchodzić od "zbuntowanej" estetyki i z mojej szafy poznikały niemal wszystkie ubrania i dodatki z motywem czaszek (ale ten model ma chyba najlepsze wyprofilowanie).



Pod koniec października Rebel Madness zrobiło kolejną dostawę nowości. Zachwyciły mnie niebanalne projekty i odchodzenie od "mrocznej" estetyki. Wśród tych nowości upatrzyłam sobie Gorset Underbust Oriental. Jego recenzję mogliście tu widzieć przedwczoraj.


Link do recenzji.

W grudniu przybył do mnie pod choinkę gorset całkiem pospolity i w sumie do dzisiaj nie wiem czemu wcześniej się u mnie nie pojawił. Mowa o jakże zwykłym gorsecie Papercats Underbust Satyna. Wiedzieliście, że sklep wrzucił jego nowe zdjęcie?



9 gorsetów (nie licząc kupionego na prezent) to dużo. Ale tylko cztery z nich zostały ze mną na dłużej, pozostałe znalazły nowy dom (z rozmaitych powodów, bardziej lub mniej poważnych). Mam nadzieję, że rok 2016 będzie równie obfity w gorsetowe łowy i tego samego życzę wszystkim miłośnikom gorsetów.

Bonus ;) stylizacja z drugiego dnia świąt
Looking back at 2015 I can say it was full of new corsets. I would like to share my "Corset Year" with you.

In the end of january Rebel Madness added six new corsets in longline type. I choosed Underbust Longline Ametyst. It's dark violet corset with black guipure on it. New pattern wasn't good for me, because it was too small in ribs, and too long for my torso, so I sent it back to the store.


Direct link to my review.

In march I found pretty rare thing (white raven). It was Papercats Underbust Violet corset, made from velvet. It's a limited one from 2013. I found it new, in my size and with original label still on it. I bought it immediately and this one is actually one of my favourite. I put this one on opening an exhibition (in Bielsko Biala) of our photographic group, which i belong.



In the end or march Papercats added eleven(!) new corsets. I bought Underbust Green Arabesque. I was surprised most by colour. It wasn't saturated like on picture from store, but on the other side, it's not as gray as on my picture. This colour is a riddle. The corset is no longer available.


Direct link to my review.

A month later (in the end of april) I found another white raven. Corset which I desired the most. A corset which sold very fast (all of ware disappeared in 4 minutes). Limited one, also from 2013 Papercats Underbust Green, also made from velvet. I couldn't believe my own eyes. I never liked green colour soo much, but since I saw this corset - I bought a lot of green stuff. Time for the picture.



In the new Papercats corsets was also a very pretty one in red colour - Papercats Underbust Veil Red. I desire red corsets the most (velour one from Absynt is retired). I got this one in restock. It's really beautiful, the red colour is very saturated, and it's pure red, without pink or orange tones.



In august I found another one. I've got Papercats Underbust Eco-leather. I care for this one the most, because I know how delicate material it is. Especially I am careful for the lacing part, because it's very easy to damage it right there.



In the beginning of september I bought Rebel Madness Underbust Red Queen. I bought this one as a gift, so I had very short time with it. But long enough to make compared review with Veil Red from Papercats.


Direct link to my review.

In the beggining of october I bought another white raven from Papercats: Underbust skulls'n'roses. Actually I bought this one in a bad time, because I am slowly changing my wardrobe and I stopped wearing clothes and jewelery with skulls (but this one has the best shape).



In the end of october Rebel Madness added another new corsets. I was excited with unusual designs, completely different from usual "dark & gothic" corsets. I bought Underbust Oriental, and I made a review of this one two days ago.


Direct link to my review.

In december I've got this one right under Christmas Tree. Quite common, it's weird why I hadn't corset like that until now. It's Papercats Underbust Satine. Did you know that the store made a new photo?



9 corsets (without the one bought as gift) it's quite a lot. But only four of them stayed with me, the rest one found new owners (from different reasons, more or less serious). I hope that 2016 will be also full of rare and beautiful corsets and I wish the same to all corset-lovers.

Bonus ;) my outfit from Boxing Day

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz