wtorek, 15 września 2015

RED VERSUS RED - Papercats & Rebel Madness

Nie planowałam takiej recenzji, ponieważ nie zamierzałam kupować gorsetu Red Queen od Rebel Madness. Przez zdjęcie sklepowe wydawał mi się zbyt "żarówiasty". Zakochałam się w nim, kiedy zobaczyłam go na żywo, jednak budżet gorsetowy mam mocno ograniczony, a na horyzoncie pojawił się gorset Veil Red z Papercats. Wybór padł na Veil Red, ponieważ gorsety z Papercats lepiej mi leżą. Napatoczyła się jednak okazja, aby mieć przez moment gorset Red Queen w swoich rękach, więc uznałam, że dobrze jest wykorzystać tą chwilę i je ze sobą porównać.


Papercats - Veil Red (2015) vs Rebel Madness - Red Queen (2014)
Zdjęcie sklepowe Red Queen jest nieaktualne, ponieważ od dłuższego czasu Rebel Madness stosuje szerokie buski zamiast kombinacji wąski busk + wzmocnienie w postaci płaskich fiszbin.

Pragnę zaznaczyć, że nie będzie zdjęcia porównującego modelowanie (miejsce na srogi zawód, wiem), gdyż prezentowany model RM Red Queen jest w rozmiarze XS 20", a PC Veil Red S 23". Oprócz tego kupiłam Red Queen na prezent, więc chcę, żeby w jak najnowszym stanie trafił do obdarowanej osoby, a z folii wyjęłam go głównie po to, aby sprawdzić czy jest pozbawiony wad fabrycznych.

Pierwsze zdziwienie to czerwona tkanina. Mam wrażenie, że w obu gorsetach jest identyczna i zaczynam podejrzewać, że pochodzi z tej samej fabryki. Moją podejrzliwość podsyca skład - oba sklepy podały, że tkanina to mieszanka poliestru i bawełny 50/50 (RM na swojej stronie internetowej, a PC na metce gorsetu). Ozdoba gorsetu PC Veil Red to woalka (jak też nazwa wskazuje) zakończona gipiurą, natomiast w RM Red Queen zastosowano włoską koronkę. Brzeg dolnej koronki nie jest wybrakowany, posiada takie same "rzęsy" jak górna, jednak ze względu na transport nieco się spłaszczyły w dół, stąd wydaje się jakby ich tam nie było. Wracając jeszcze do koloru tkaniny - jest to mocno nasycona czerwień, pozbawiona różowych tonów. I właśnie dlatego jest to piękny kolor.


RM Red Queen wydaje się jaśniejszy, jednak wynika to z tego, że leżał bliżej źródła światła. Wygląda też na dłuższy z przodu, ale oba sklepy w tabeli podają, że długość przodu wynosi 28 cm. Zmierzyłam i wyszło na to, że ani jeden ani drugi nie mają takiej długości, jednak PC Veil Red jest znacznie bliższy prawdy - na długość z przodu mierzy 27,5 cm, a RM Red Queen aż 30,5 cm. Nie jest to długość samego busku, gdyż ten ma równo 26 cm. Skąd więc taka pomyłka? Na całe szczęście pozostałe wymiary są zgodne ze swoimi odpowiednikami z tabelek. Buski niewiele się różnią, są tej samej szerokości, a busk zastosowany w PC Veil Red jest tylko o centymetr krótszy. Oprócz tego różnią się rozmieszczeniem zapięć, jak widać w gorsecie RM Red Queen są w tej samej odległości od siebie, a w gorsecie PC Veil Red dwa dolne są bliżej siebie. Umieszczenie dolnych zapięć bliżej siebie pomaga uniknąć pomyłki w postaci założenia gorsetu do góry nogami.


Długości tyłu wyraźnie się różnią, ale zgadzają się w pełni ze swoimi wymiarami z tabelek, czyli 28 cm dla PC Veil Red i 32 cm dla RM Red Queen. W obu gorsetach znajduje się czternaście par oczek, jednak przez różnice w długościach są one rozmieszczone w nieco innych odstępach, do tego oczka różnią się rozmiarami i kolorami - mniejsze, srebrne w PC Veil Red i większe, czarne w RM Red Queen. Sznurki również wydają się identyczne, a ponieważ ten z PC Veil Red jest mi już znany to uznaję, iż sznurek zastosowany w RM Red Queen jest równie dobry.


Kolejną różnicę widać w underbusku. W gorsecie PC Veil Red ma taką samą szerokość jak połówka busku, natomiast w RM Red Queen underbusk jest wyraźnie węższy. W obu gorsetach końce lamówek są estetycznie zawinięte do środka.


W moim kartoflu fotograficznym padł akumulator, więc nie mam dokładnego zdjęcia, które pokazałoby różnicę w podszewkach. W PC Veil Red podszewka (po lewej stronie zdjęcia) nie jest w 100% bawełniana - według metki jest to mieszanka poliestru i bawełny 50/50, tak samo jak w przypadku zewnętrznej tkaniny. W RM Red Queen nie ma metki z dokładnym składem, natomiast na stronie jest informacja, że podszewka to gruby, czarny drelich, więc można podejrzewać, że jest to sama bawełna. W dotyku też czuć, że tkanina użyta w RM Red Queen jest grubsza niż PC Veil Red. Sposób mocowania ozdób jest praktycznie ten sam.


Kolejne różnice widać na przykładzie panelu pod sznurowaniem. W PC Veil Red jest przyszyty z boku i wyraźnie cieńszy w dotyku. W RM Red Queen ponownie spotykamy się z panelem podwieszanym. Różnica subtelna, acz widoczna jest też w wykonaniu paneli - PC Veil Red ma szwy schowane do środka, a w RM Red Queen ścieg jest widoczny na zewnątrz.

Pozostałe różnice:
* Ilość fiszbin. W PC Veil Red jest to 18 spiralnych fiszbin, w RM Red Queen fiszbin spiralnych jest 12 + 2 płaskie w okolicach wiązania (dla usztywnienia).
* Waga. Gorset PC Veil Red jest minimalnie (ale wyczuwalnie) lżejszy od RM Red Queen.
* Waist-tape. Jak zwykle w PC Veil Red takowego brak, w RM Red Queen jak najbardziej jest obecny.


Obydwa gorsety mogę śmiało polecić, chociaż RM Red Queen wygrywa obecnością waist-tape i płaskich fiszbin przy sznurowaniu. Ale jak wspominałam na początku wpisu - gorsety Papercats są dla mnie wygodniejsze.

wtorek, 1 września 2015

Papercats: Green Arabesque

Zakręć ktoś to słońce!

Temperatura od 26 stopni w górę sprawia, że przestaję normalnie funkcjonować. Jestem człowiekiem mentalnie z północy i z utęsknieneim patrzę na swoje płaszcze. I gorsety. Za gorsetami jednak tak się stęskniłam, że aż ubrałam dzisiaj wszystkie jakie mam ze sklepu Papercats, celem porobienia zdjęć. Jeden z nich zamierzam sprzedać i stwierdziłam, że dobrze by było wspomnieć o nim nieco na blogu, zanim się z nim pożegnam (chociaż sklep już go wrzucił do swojego archiwum).

Model: Underbust Green Arabesque
Cena: 165,00 PLN


http://papercats.pl/p324,underbust-green-arabesque.html

Rozmiar: S (ok 23")
Wymiary odpowiadają tym z tabeli, z wyjątkiem obwodu pod biustem. Na stronie jest 76 cm, u mnie wyszło 72 cm.

Największym zdziwieniem po otwarciu paczki był kolor gorsetu. Patrząc po zdjęciach sklepowych miałam problem zidentyfikować, czy jego odcień będzie ciepły czy zimny, ale spodziewałam się nasyconej zieleni. Tymczasem... niech zdjęcia przemówią za siebie:



Czy tak wygląda nasycona zieleń? Chyba nie bardzo. Natomiast zieleń gorsetu jest zmienna niczym kameleon i w zależności od źródła światła dominują tony chłodne lub ciepłe. Na zdjęciach zazwyczaj wychodzi szaro, szczególnie w zestawieniu z innymi, bardziej wyrazistymi kolorami. Pozwolę go sobie porównać z innym, zielonym gorsetem z Papercats.


Wypada dość blado w porównaniu ze swoim starszym bratem z aksamitu, choć ten głębie swojego koloru zawdzięcza w dużej mierze rodzajowi tkaniny (tak, nie wiem jakim cudem ale udało mi się zdobyć ten gorset z 2 ręki i to w swoim rozmiarze), jednak w rzeczywistości aż tak blady nie jest. Czy jego kolor należy rozpatrywać w kategorii minusów? Nie jest brzydki, ale kto liczy na zdjęcia w gorsecie o nasyconej zieleni ten się raczej rozczaruje.

Technicznie nie mam gorsetowi nic do zarzucenia. Produkt jest w pełni zgodny z opisem sklepowym, gipiura jest jednocześnie przyszyta i przyklejona, więc bez obaw, że o coś może zahaczyć. Znalazłam dwie odstające nitki, które od razu potraktowałam nożyczkami. Materiał to kurzołap, ale to chyba cecha charakterystyczna dla gorsetów Papercats z matowych tkanin. Poza tym gorset nie ma ani jednej wady, jest wykonany solidnie i bardzo starannie. Do pełni szczęścia brakuje waist-tape i płaskich fiszbin przy sznurowaniu. Ich brak mnie osobiście dziwi, ponieważ są obecne zarówno w moich gorsetach longline sprzed 2 lat, ale także w moim gorsecie overbust sprzed 4 lat. Co stoi na przeszkodzie, żeby się pojawiły również w krótkich wersjach?