piątek, 22 listopada 2013

Stylizacja konkursowa: Euflonica's Outfit Contest 2013

Mój kolejny pierwszy raz. Pierwszy raz biorę udział w konkursie na stylizację, pierwszy raz w ogóle dałam sobie zrobić zdjęcie, gdzie ją widać. Przyznaję się bez bicia, że nie czuję się najswobodniej przed obiektywem, wolę sama robić zdjęcia. Ale jak to mówią: musi być ten pierwszy raz. Konkurs w którym wygrywa zdjęcie z największą ilością lajków. Bardzo takich nie lubię, ale za to lubię sklep ReStyle (jak wspominałam wcześniej, tylko raz w życiu trafił mi się felerny towar). Wygrywa aż 8 osób, więc może mam jakieś szanse. Koniec fandzolenia, do rzeczy. Niech zdjęcia przemówią same za siebie, a potem ja przemówię ponownie.


Dwa, które bardzo lubię. Przez opadające łuki brwiowe prawie nigdy nie widać, że mam na sobie jakiś makijaż.


Dwa, które dałam do konkursu. Torba musiała być widoczna, a mi też zależało, żeby było widać całą postać (w tym stylizację).


Kolejne z moich ulubionych i trzecie do konkursu. Tło mi się tutaj strasznie podoba. Kojarzy mi się odrobinę z pracami Victorii Frances. A moja siostra twierdzi, że wyglądam tutaj, jakbym miała zaraz pęknąć ze śmiechu.

Jeśli macie konto na portalu Facebook to możecie polubić moją stylizację (tym samym wspomóc mnie w konkursie). Link do zdjęcia: KLIK!
Autorka zdjęć: Natalia "Chochoł" Radoniewicz. Jeśli będzie miała swoje portfolio to na pewno wam podrzucę link.

Miejsce to ruiny cmentarza żydowskiego w Cieszynie. Przyznaję, że nie zainteresowałam się jego historią, może później nadrobię braki. Cmentarz wygląda na bardzo wiekowy, na nielicznych nagrobkach widniały w miarę czytelne daty, które świadczyły o tym, że działał na przełomie wieków. Jeden nagrobek znaleźliśmy z narośniętym drzewem, i to tak dość mocno.



Rzut z innej strony. Teren był tam bardzo stromy.



Wspomniane drzewo na nagrobku i ścieżka z połamanych płyt. Tak, ta postać w czarnym płaszczu to ja.

Autor zdjęć: Jacek Jaczyczko

Cmentarz przypadkowo odkryła pani fotograf, czyli Chochoł, podczas spaceru ze znajomym. Tego samego dnia powiedziała nam, że można tam porobić całkiem fajne zdjęcia. Przypomniałam sobie o tym konkursie i pomyślałam: czemu nie? No to poszliśmy i porobiliśmy. Pogoda była wyjątkowo nieprzyjemna, cały dzień były na niebie gęste chmury, wszędzie błoto i do tego przenikliwy ziąb. Na całe szczęście pomyślałam o cienkim sweterku pod koszulą, bo inaczej leżałabym z grypą. Bardzo szybko też zaczęło się ściemniać, co dodatkowo utrudniało robienie zdjęć, ale naszym zdaniem wyszły naprawdę fajnie. Klimat bardzo jesienny.

Notka nie mogłaby się obejść bez targowiska próżności z mojej strony, więc napiszę też o samych ubraniach. Począwszy od samej góry:
- Koszula: z drugiej ręki, dostałam ją jako gratis do gorsetu (Absynt, też z drugiej ręki).
- Gorset: jw. (KLIK)
- Spódnica: lumpeks
- Torba: ReStyle, zaprojektowana przez Euflonicę (warunek konkursu). Poświęciłam jej poprzednią notkę (KLIK). Na razie sprawuje się idealnie, nawet do ciężkich zakupów.
- Naszyjnik: Black-Garden, wygrany na rozdaniu na Facebooku (KLIK)
- Pierścionek: Rossmann (KLIK)
- Rękawiczki: Mad-Artisans

Buty z CCC, nie są tu szczególnie istotne. Bardzo chciałam ubrać moje botki na niewielkim obcasie (KLIK), ale powoli ich żywot dobiega końca, do tego nie miałam ich tam na miejscu. Wybór padł na pięcioletnie oficerki z klamrami, dorzucam ich osobne zdjęcie (KLIK). Trochę nie pasowały, ale lepszych nie miałam, a ich stan jest niemal idealny. Do tego spódnica jest na tyle długa, że ją utaplałam w błocie, więc butów praktycznie nie było widać, dlatego stwierdziłam, że nie są tu istotne.

Na pewno wrócimy tam na kolejne zdjęcia. A teraz liczę po cichu na jakąś wygraną w konkursie.
Do następnej notki.

My another first time. For the first time I participate in the contest for outfit and for the first time I allowed to take a photo, where you can se it all. I confess that I don't feel very comfy in front of the camera, I prefer to make self-portraits. Well, sometimes you have to do something different. Rules of the contest - The one who will gain the largest number of likes is the winner. I completely dislike this kind of contest, but I like Restyle store (like I said earlier, I bought trash only once). There are 8 winners, so maybe I have some chances. Time to stop bullshit, ad rem. Let the pictures speaks itself, and next I'll speak again.


These two pictures I really like. My eyebrows are very low, and that's why it's hard to notice my make-up.


Two pictures for the contest. I had to show the bag and I wanted to show all of my outfit.


Another of my favourites, and third to the contest. I really like the background. I think it looks a bit like backgrounds in Victoria Frances art. And my sister told me that I look like I am ready to start laughing.

If you have an account on Facebook then you can like my outfit (and help me in the contest). Link to the contest picture: CLICK!
Pictures taken by: Natalia "Chochoł" Radoniewicz. If she'll make her own portfolio then I promise, I will send you the link.

The place is the abandoned jewish graveyard in Cieszyn (Tesin). I confess that I do not know the history of this place, maybe I'll check it later. This graveyard looks very old, on some of the tombstones it was dates, available to read. I noticed that this graveyard works probably at the turn of the XIX and XX centuries. We found one tombstone with tree growth on it.



Another view. The area was very steep.



The tree on tombstone (or the tombstone in the tree) and a path from broken stones. Yup, that figure in black coat is me.

Picutres taken by: Jacek Jaczyczko

The graveyard was occasionally discovered by Natalia, when she walks with her friend. In the same day she told us about it, and shared an idea to take some photos. I remembered this contest, and thoguht: why not? So we went and took the photos. The weather was bad, it was very cloudy, cold and there was a lot of mud. Luckly I thought earlier about some thin blouse under my shirt - it's very easy for me to get flu. It started to getting darker so it was hard to take more photos, but we are really content with them. The aura is very autumnal.

I won't be myself if I won't make some vanity fair, so I'll write also about my clothes and accessories. From the top:
- Shirt: secondhand, I got it as a gratis to my corset (Absynt, also secondhand)
- Corset: up
- Skirt - secondhand
- Bag: Restyle, designed by Euflonica (requirement for the contest). I wrote a huge note about it earlier (CLICK). For now it works good, even for heavy shopping.
- Necklace: Black-Garden
- Ring: Rossmann (CLICK)
- Gloves: Mad-Artisans

Boots from CCC (the same one from the pirate costume) are not so important. I wanted to wear my higher boots (CLICK), but they're damaged, and I didn't have them anymore. I choosed the five years old boots with buckles, there is a separate photo of them (CLICK). They didn't fit well to this outfit, but I had no choice, and their condition is still good. Also my skirt was very long - I got it dirty with mud, so my shoes were almost invisible, that's why I think, they're not important.

I am sure that we'll come back to take another photos. Now I am counting for getting the prize in the contest.
See you next time.

czwartek, 7 listopada 2013

Restyle: Watch round bag " VICTORIAN CLOCK" / Restyle: Okrągła Torba Zegar "VICTORIAN CLOCK"

Napaliłam się na tą torbę już jakiś czas temu i piszę o niej w drugim dniu posiadania. Może trochę za wcześnie, ale chcę zrobić porównanie z inną torbą z Restyle, póki ją jeszcze mam - hipnotyczną dwulatką. Zdjęcia może nie najlepsze, ale robione w niewielkim pomieszczeniu i przy sztucznym świetle.

Link do produktu na stronie sklepu: KLIK


Torba zegarowa ma odrobinę cieplejszą kolorystykę niż na zdjęciach sklepowych. Na pierwszy rzut oka torba z zegarem wydaje się większa od hipnotycznej. Zmierzyłam i faktycznie, ale to jest różnica jednego centymetra tak naprawdę. Zegarowa torba sprawia też wrażenie solidniejszej.


Ekoskóra jest w dotyku wyraźnie grubsza, a elementy metalowe też są odrobinę grubsze i większe. Różnica w grubości ekoskóry może wynikać z tego, że zegar jest nadrukowany, a spirala naszyta. Na stronie Restyle można przeczytać w komentarzach, że pod nadrukiem zdarzają się pęcherze powietrza, które z czasem mogą się łatwo uszkodzić i zniszczyć nadruk. W mojej torbie doszukałam się takich trzech, ale są one tak mikroskopijne, że aparat nie chce mi ich w ogóle złapać.
Nadruk zegara jest tylko z jednej strony, natomiast z tyłu znajduje się mała kieszeń na zamek. W przypadku torby hipnotycznej nie ma tylnej kieszeni, a spirala jest naszyta obustronnie. Podoba mi się to, że brąz nie jest "płaski" tylko zróżnicowany. Dodatkowo są zaznaczone delikatne tłoczenia (to nie są zagniecenia). Zaglądamy do środka:


Pierwsza różnica - dodatkowe kieszonki bez zamków. W czarnej torbie jest tylko ta z zamkiem i nie ma nad nią naszytej metki.


Wyjątkowo cieszy mnie fakt, że podszewka jest również koloru brązowego i nie wylatuje na zewnątrz.


Dwie materiałowe metki wewnątrz torby. Żeby przypadkiem nikt nie miał wątpliwości czyj produkt mamy w rękach ;)


Dla porównania zdjęcie metki w starszej torbie. Wielka i papierowa. Jednak wolę dwie mniejsze i z materiału.
Ogólnie między podszewkami nie ma dla mnie jakiejś wyraźniej różnicy.


Jeszcze raz rzut okiem na ekoskórę. Zegarowa jest półmatowa i nie wygląda na podatną na zagniecenia, mimo że przyjechała do mnie spłaszczona. Hipnotyczna jest cała błyszcząca, z wyjątkiem białej spirali, która jest z kolei matowa. Ma delikatne zagniecenie w środkowej części, ale w końcu mówimy o torbie, która już ma dwa lata.


Jedna rzecz w torbie zegarowej wzbudza we mnie lekki niepokój i są to uchwyty oraz ich sposób mocowania. Tutaj moim zdaniem wygrywają uchwyty z torby hipnotycznej, okrągłe, sztywniejsze i mocowane na metalowych elementach. Rozumiem, że chodzi tu o pokazanie pełnego nadruku zegara, ale rozwiązanie z torby zegarowej mnie nie przekonuje. W hipnotycznej torbie bez problemu nosiłam termos herbaty 0,7l plus analogowy aparat fotograficzny i lampę błyskową do niego w osobnym pokrowcu. Niemałe obciążenie jak na taką torbę. Zegarowa póki co przeżyła noszenie jednego litra rumu w szklanej butelce i mam opory, żeby ładować do niej więcej. Ale pewnie z czasem się przekonam, zwłaszcza że głównie używam dłuższego paska, zamiast krótszych uchwytów. Zdjęcie pasków również mam:


W przypadku dłuższego paska wygrywa brązowy. Grubszy i szerszy. Ogólnie sprawia wrażenie mocniejszego. Mechanizm zapinania jest ten sam.

Ciężko mi stwierdzić, która torba jest lepsza, skoro jedna ma dwa dni, a druga dwa lata. Obie na pewno przyciągają uwagę, hipnotyczna może trochę bardziej, ale już mnie znudziła, a motyw zegara mogę nadal nosić na każdym dodatku. Jak każdy produkt z Restyle, na samym początku obchodzę się z nim jak z jajkiem, głównie przez mnogość złych opinii nt. jakości ich produktów (ale ja muszę mieć jakieś szczęście, bo tylko na jednym się zawiodłam), ale z czasem przestaję się tym przejmować. Obie torby teoretycznie mieszczą A4 - w miękkiej teczce. Przy czym hipnotyczna radziła sobie z tym trochę lepiej, głównie dlatego, że materiał jest trochę bardziej miękki. Sztywna teczka nie wejdzie, albo będzie brzydko wypychała brzegi. Ale hipnotyczną nosiłam na zajęcia i prawie nigdy nie miałam problemu, że coś się nie mieści. W jednej i drugiej zdarzyły się wystające nitki, przy czym w brązowej zdecydowanie mniej takich było.
Mam tylko szczerą nadzieję, że torba zegarowa faktycznie jest solidniejsza od hipnotycznej, a nie tylko sprawia takie wrażenie.


To tak, gdyby ktoś nie wiedział z jakiego sklepu pochodzi torba.

I got excited on this bag some time ago and I am writing about it after 2 days from purchasing. Maybe it's too early, but I want to compare it with another bag from Restyle untill I have it - two years old Hypnosis. The pictures may be not very good, but I took them in a small room and with ceiling lamp light.

Link to the bag on the internet store: CLICK


The Watch Bag colours are a bit warmer than it looks on the store pictures. Also it looks a bit larger than Hypnosis bag. I took a measurement and it's true, but the difference is only 1 cm. The Watch Bag also looks a bit stronger.


When you touch the PU leather it feels a bit thicker, and the metal parts are also a bit thicker and larger. The difference in thickness probably comes from the techniques of creating - the watch is printed on PU and the spiral is sewed. In comment on Restyle you can read that under the printings there are sometimes very small air bubbles, which can be easly damaged. I found three of them in my bag, but they are that small, that my camera wasn't able to focus on them.
The watch printing you may find only on the one side of the bag. On the back there is a small pocket. In hypnosis bag there's no back-poket, and the spiral is sewed on double sides. I really like that the brown colour is not flat. There is also small accents to make the PU more like leather. Now, time to check what's inside:


First difference - another pockets without zippers. In black bag there is only the one with zipper, and without the store-tag.


I am really happy about that, they made also the lining brown, and you cannot throw it outside.


Two material tags inside. No doubt about that where I bought this bag ;)


To compare, I took a photo of the tag in older bag. It's large and paper. Well, I prefer the two smaller and made from material.
Generally, there is no big difference between the linings.


Another look to the PU leather. The PU in Watch Bag is a bit matte and it doesn't seem pliable to dent. Event it was deliverd to me flattened. Hypnosis looks all shiny, but the white spiral is matte. There is a delicate dent in the middle, but we're talking about two years old bag.


One thing in the Watch bag makes me a bit nervous - the handles, and their mounting. I think, this time the winner is the Hypnosis bag - the handles are round, stiffer, and mounted on metal parts. I understand that they wanted to show all watch-printing, but this does not convince me. In Hypnosis bag I was carring 0,7l vacuum flask (of tea!), analog camera and a flash light (the large one) in separate case. A huge load to bag like this. In Watch bag I carried one liter of rum in glass flask and I am not so sure to load more. But maybe I'll change my mind about that, especially because I am using the long strap more often, instead of the short one. I have also the picture of the straps:


The winner is the brown one. Thicker, and looks stronger. Mounting is the same.

It's hard for me to tell which bag is better, especially if one is two days old, and another two years old. Both of them looks interesting, maybe the Hypnosis more, but the look bores me right now, and the watch motive I can wear everywhere. Like in every Restyle product, I am treating it very delicate from the start, because there is a lot of negative opinions about their quality (but it seems I am the lucky one, because I bought a trash only once) but after some time I am a bit careless about it.
Theoretically both of them are able to carry size A4 - in soft portfolio. It was easier in Hypnosis bag, mainly because the PU is a bit thiner and softer. The stiff portfolio will not fit the bag, or the edges will be stuffed in ugly way. But i carried the Hypnosis bag to my studies and practically I never had a problem that something does not fit. There were some protruding filaments, but only a few in the brown bag (and a lot in the b&w bag).
I am really hoping that the Watch bag isn't only looking better and stronger than Hypnosis.


Yup, it's in case if someone won't notice where the bag comes from.

sobota, 2 listopada 2013

Lace gloves + buttons with Emilie Autumn / Koronkowe rękawiczki + przypinki z Emilie Autumn

Tak, tym razem skupię się na konwentowych zakupach i zacznę od rękawiczek.

Rękawiczki kupiłam na stoisku Mad-Artisans. Po raz pierwszy zetknęłam się z nimi na konwencie Balcon: Animachina. Ich stoisko to uczta dla oczu i sadysta dla mojego portfela. W przerwach między prelekcjami siedziałam sobie na ławce dokładnie na przeciwko ich stoiska i pochłaniałam wzrokiem asortyment. Mieli wtedy loterię, która kusiła i to mocno, bo do wygrania były steampunkowe gogle (nie udało się, ale za to zgarnęłam przypinkę ze słynnym memem Like A Sir, którą dałam znajomemu w prezencie i się bardzo ucieszył). Ich biżuteria nie przykuwa jakoś szczególnie mojej uwagi, głównie dlatego, że sama sobie taką wykonuję. Ale samo patrzenie na stoisko sprawa mi przyjemność i to sporą.
Byli również na konwencie Tsuru, gdzie kupiłam rękawiczki, których zabrakło na Balconie. Czarne, krótkie, koronkowe. Długo szukałam takich, a allegro i sklepy internetowe odrzucały wysokimi kosztami przesyłek. Są bardzo delikatne, ale przy tym niedrogie, dlatego z zakupu jestem zadowolona. Na ichnie gogle i inne rękawiczki nadal sobie ostrzę zęby.


Zdjęcie pochodzi z ich sklepu internetowego (KLIK)
Zachęcam do polubienia ich strony na FB (KLIK). Regularnie informują o nowościach i na jakich konwentach będą mieli stoisko.

Druga część zakupów to przypinki. Emilie lubię i to bardzo, ale jakiekolwiek gadżety z jej motywem są trudne do zdobycia. Na konwentach oferują czasem drukowanie na miejscu różnych gadżetów - przypinki, zakładki do książek, naklejki na laptopy, kubki, poduszki, koszulki, torby, i wiele innych. Takiego parcia nie mam, więc zdecydowałam się na przypinki. Dwie dla siebie, trzy dla kogoś innego, ale ostatecznie osoba się rozmyśliła, więc sprzedałam je dalej. Przypinki są duże, bo o średnicy 5cm i wszystkie są odrobinę bardziej różowe od oryginalnych obrazków, ale nie odejmuje to wcale im uroku. Tutaj już posłużę się swoimi zdjęciami.



Te dwie sobie zostawiłam.


Te trzy znalazły nowych właścicieli.

Z wszystkich rzeczy jestem zadowolona. Oby więcej takich udanych zakupów.

Yup, this time I'll focus on purchases from convention. Starting with gloves

The gloves I bought from Mad-Artisans. For the first time I saw their stall on Balcon: Animachina convention. Their stall was a feast for my eyes and a sadist for my wallet. In breaks between panels I sat on bench in front of their stall, and I ate the assortment by my eyes. They had a lottery which tempted me a lot, because the main prize was steampunk goggles (I failed but I gained button with famous meme Like A Sir. I gave this one to my friend and he was very happy). Their jewelry weren't very special for me, because I am making very similar by myself. But only looking at their stall was very pleasant.
They also had a stall on Tsuru convention, where I bought gloves - those one that they hadn't on the previous convention. They are black, short and made from lace. I was looking for gloves like this, but internet stores discouraged me with high shipping costs. They are very delicate and cheap, so I am content with this purchase. I am still waiting tu buy their goggles and other gloves.


The picture comes from their internet store (CLICK)
I recommend their Facebook Page (CLICK). They are informing (regular) about their new stuff, discounts, and convention stalls.

Second part of purchases - the buttons. I like Emilie (very much), but it's pretty hard to find some gadgets in her style. Sometimes on conventions they're offering prints on gadgets - buttons, bookmarks, notebook stickers, mugs, pillows, t-shirts, bags, and many, many more. I am not that crazy, so I choosed only the buttons. Two for me and two for someone else, but the girl changed her mind, so I sell them further. Buttons are large, the diameter is 5 cm, and their colours are a bit more pink than it was in the original pictures, but they still looks good.



Two of mine.


Three sold.

I am content with all of the purchases.